Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do poczytania do posłuchania do obejrzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do poczytania do posłuchania do obejrzenia. Pokaż wszystkie posty

15.02.2015

Do poczytania, do posłuchania, do obejrzenia, cz. IV

1. Małgorzata Halber, dziennikarka muzyczna (choć ja ją uwielbiałam zwłaszcza jak mówiła o filmach) wydała niedawno książkę – Najgorszy człowiek na świecie. Książką strasznie się jaram (wiem, brzydkie słowo, ale bardzo trafne w tym przypadku), ale jeszcze nie czytałam, bo Znak zwleka z wysyłką egzemplarza do recenzji. Cierpliwość mi się kończy, więc najpewniej sama kupię. Póki co czytam wywiady z Halber – to naprawdę mądra dziewczyna, Choć jej debiutowi przypięto łatkę książki o alkoholizmie, w rozmowach podkreśla że to książka o tym, o czym wstydzimy się mówić, książka znacznie bardziej uniwersalna. Z wielu rozmów, polecam Wam dziś rozmowę, którą przeprowadził z Halber Tomasz Raczek. Raczka jakiś czas temu znielubiłam – zbyt często nasze opinie o filmach są bardzo rozbieżne, jednak za to jak poprowadził tę rozmowę – szacunek.


2. Jak wiecie, dwa polskie filmy są nominowane do Oscara w kategorii najlepszego krótkometrażowego dokumentu. Ku mojej radości, Naszą klątwę udostępniono w Internecie. Link do filmu znajdziecie tutaj. 
Przyznam, że film mnie ogromnie wzruszył i wycisnął łzy z oczu. Nie potrafię go jednak ocenić. Prawdziwe emocje towarzyszące choćby zabawie z dzieckiem czy przejmującej scenie wymiany u dziecka rurki do intubacji, mieszają się w nim bowiem z wystudiowanymi scenami wieczornych rozmów rodziców, rażącymi sztucznością i ciągłą obecnością alkoholu. Oglądając film momentami miałam też wrażenie, że na siłę chce się mnie wzruszyć. Nie wiem, czy ten film, sprawiający poza tym wrażenie niepełnego, to szczerość, czy tylko chłodna kalkulacja. Osądźcie sami.



Szkoda, że twórcy filmu Joanna nie wyszli podobnie widzom naprzeciw, byśmy mogli zapoznać się z historią Joanny „Chustki” Sałygi. Przyznam, że mi jej historia nic nie mówi – nie znałam jej (ponoć słynnego) bloga, nie słyszałam o niej nigdy przedtem (słyszałam coś o książce Chustka, ale nie byłam nią zainteresowana). Tymczasem przeczytałam ostatnio oburzone głosy czytelników jej bloga, że podobno i sama Joanna i jej mąż zarówno na blogu, w książce, jak i w filmie zostali przedstawieni zupełnie inaczej niż w rzeczywistości było…Mam przeczucie że to jednak Joanna ma większe szanse na zdobycie Oscara niż Nasza klątwa. Cóż, może potem uda się film obejrzeć.


3. Wczoraj, dokładnie w Walentynki, Florence and the Machine opublikowali nowy teledysk. What Kind of Men zwiastuje ich nową płytę, która ukaże się  1 czerwca. O piosence mogę powiedzieć jedno: boska. Wpada w ucho po pierwszym przesłuchaniu i nie mam wątpliwości, że będzie kolejnym hitem Flo. Do tego teledysk jest naprawdę ciekawy.



4. Zachęcam Was do przeczytania tekstu na blogu Z górnej półki. Autor, z którym, jako krytykiem filmowym jest mi bardzo po drodze, pisze o tym jak wygląda głosowanie w konkursie Blog Roku. Teraz już wiem, że nie mam po co startować ;)


5. Na koniec kącik misyjny. Jakiś czas temu napisała do mnie studentka reżyserii, Ena Kielska, która wraz z przyjaciółmi z innych kierunków artystycznych, pracuje nad filmem krótkometrażowym opartym na motywach opowiadania Stanisława Lema pod tytułem Śledztwo.  O swoim projekcie piszą tak:

Czy zdarzyło Wam się, że ktoś zniknął z Waszego życia? Zniknął, pozostawiając po sobie uczucie pustki i tęsknoty, wrażenie, że wszystko mogło potoczyć się inaczej?

"Śledztwo" to opowieść o Prywatnym Detektywie wynajętym przez Burmistrza, który postanawia rozwiązać mroczną tajemnicę seryjnych zaginięć mieszkańców jego miasta. Burmistrzem kierują nie tylko powody czysto zawodowe, lecz dodatkowo fakt, iż także zaginęła jego ukochana córka, która pewnego dnia wyszła z domu i dotąd nie wróciła.

Prywatny Detektyw zabiera się do pracy i oddaje poszukiwaniom, podejmując czynności śledcze. Po drodze napotyka podejrzanych ludzi i niebezpieczne sytuacje. Czy uda mu się zmierzyć z własną przeszłością i dotrzeć do prawdy, jakakolwiek ona by nie była?

W filmie pojawia się element dokumentalny ilustrujący współczesną polską rzeczywistość bliską każdemu pokoleniu. 

„Śledztwo” to kryminalna groteska noir i jednocześnie thriller, ale przede wszystkim to czarno-biała forma artystyczna z elementami animacji.  

Aby ukończyć film, ekipa potrzebuje wsparcia finansowego i zbiera pieniądze za pomocą kampanii crowdfundingowej w serwisie Polakpotrafi.pl, gdzie możecie ich wesprzeć. Poniżej filmik do tego zachęcający oraz teaser samego filmu. 



Fajnie, że padło akurat na Śledztwo, czekam na efekty.


25.12.2014

Do poczytania, do posłuchania, do obejrzenia - cz. III, świąteczna ;)

Nie udało mi się zrobić tego posta wcześniej, ale w końcu jeszcze przez kilkadziesiąt godzin mamy Święta. Pozostając więc w ich klimacie, mam dla Was kilka wartych obejrzenia filmów wideo.

Jeśli jesteście fanami Downton Abbey, to wiecie, że dziś swoją premierę będzie mieć odcinek specjalny. Świąteczny, a jakże. Póki co jednak możemy obejrzeć parodię serialu przygotowaną specjalnie na akcję charytatywną Text Santa. W tym specjalnym epizodzie występuje George Clooney, którego marzeniem – podobno – był właśnie występ w tym kultowym już w Stanach serialu. Muszę przyznać, że wyszło bardzo zabawnie.





Święta Bożego Narodzenia to taki okres, kiedy sklepy i wielkie firmy przygotowują specjalne reklamy utrzymane w gwiazdkowym klimacie. Nie ma się jednak co oszukiwać: my z naszymi reklamami możemy się schować przy Brytyjczykach czy Amerykanach. Wybrałam kilka reklam, które po pierwsze są realizacyjnymi perełkami, a po drugie pozwalają poczuć magię tych Świąt.

Z przymrużeniem oka – reklama marki Kate Spade, z Anną Kendrick.



Piękną reklamę przygotowała marka Burberry. Jej gwiazdą jest syn Davida i Victorii Beckhamów, Romeo. Swoją drogą doszłam do wniosku, że chciałabym kiedyś dostać w prezencie szalik w tę charakterystyczną kratę…



Piękna piosenka, czarujące – dosłownie! – wróżki i dużo magii – to przepis na świąteczną reklamę Marks and Spencer. Jest lekko i zabawnie, czyli tak jak trzeba.



Na koniec piosenka, którą zna każdy. Do they know it’s Christmas wersja 2014. Śpiewają m.in. Jessie Ware, Ellie Goulding, Chris Martin, Bono, Seal czy Ed Sheeran. Nad wszystkim czuwa oczywiście Bob Geldof.




A ja tymczasem życzę Wam udanych Świąt i obiecuję wrócić niebawem z wpisami podsumowującymi czytelniczy i filmowy rok 2014. 

22.11.2014

Do poczytania, do posłuchania, do obejrzenia - część II

Dzisiaj na tapecie zdecydowanie tytułowa „cała reszta”, choć o kinie też wspomnę. Brak czasu sprawia, że nie mogę Wam napisać na bieżąco o wszystkim o czym bym chciała – wszystkim co gdzieś zobaczę, przeczytam, usłyszę. Ale o niektórych rzeczach napisać chcę bardzo, więc koniec zwłoki.

  1. Wielkie Odkrycie Muzyczne - Lorein
Pisane z wielkich liter niczym Matthew Quick czy John Green w swoich bestsellerowych książkach. Ale Lorein zasługuje na to określenie. Dawno nie doznałam takiego uczucia słuchając nowego, zupełnie nieznanego mi wcześniej zespołu. Tymczasem jeden kawałek sprawił, że przepadłam. Niech nikt nie mówi, że telewizja jest do bani, a programy talent show wypuszczają w świat tylko kolejne jednosezonowe gwiazdki i przyszłych celebrytów. Tak być nie musi, co udowadnia polsatowskie Must Be The Music. Na ile dobrych zespołów ja się już natknęłam dzięki temu programowi! Ok., przyznaję, że obecnie oglądam też dla jednego z jurorów, ale przede wszystkim dla takich perełek jak ta. Mogę w tej chwili powiedzieć, że Lorein już pokochałam i nic tego nie zmieni. A możliwość zobaczenia występu zespołu na żywo i rozmowa z przesympatycznym wokalistą i resztą chłopaków tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że temu zespołowi warto kibicować. To młody zespół, założony ledwie 5 lat temu, ale już z dwoma płytami na koncie. Wciąż jednak szerzej nieznany, co mam nadzieję wkrótce się zmieni. I sama staram się do tego przyczynić – to fajne uczucie promować dobrą muzykę i młode zespoły. Uczucie, kiedy prawisz zespołowi komplementy, które spotykają się niemal z zawstydzeniem i słyszysz podziękowania za to, że kupiłeś jego płytę  - bezcenne. Polecam każdemu – można poczuć się jak mecenas kultury ;) A poniżej próbka możliwości grupy. Może ktoś z Was w tym przestrzennym graniu, w głosie Łukasza Lańczyka (błagam, nie porównujcie go z pewnym znanym polskim wokalistą, a całego zespołu z pewnym znanym polskim zespołem, bo to krzywdzące) i jego melancholijnych tekstach odnajdzie to, czego szuka w muzyce. Ja znalazłam.




Czyż to nie brzmi jak Foals, White Lies, Editors, Kings of Leon…? Jak to jest, że takich dobrych zespołów się nie promuje, nie puszcza w radio, nie pokazuje w telewizji? Ile takich dobrych zespołów jeszcze się przede mną chowa? Oby cała moc!

  1. Mniejsze odkrycie muzyczne - Leski
Fajne, fajne, ale bardziej trafiło mojego ukochanego niż mnie i to on bawił się w mecenasa kultury, gdy słuchaliśmy Leski przed koncertem Edyty Bartosiewicz. To z kolei zespół, który nagrał dopiero swoją EP-kę z 4 piosenkami, ale z pewnością znajdzie nabywców także na całą płytę. Poza tym trzeba powiedzieć, że grają i zachowują się na scenie jak profesjonaliści, jakby robili to od lat. Muzyka to spokojna, łagodna, melancholijna, melodyjna, świetna do samochodu i świetna podczas koncertu.


     3. Angelina Jolie kończy aktorską karierę.



Szkoda, wielka szkoda. Jolie poświęci się reżyserowaniu, tymczasem jej reżyserski debiut mnie nie zachwycił, więc dla mnie to trochę jak całkowity koniec kariery jednej z moich ulubionych aktorek. Co jest dosyć ciekawe, bo nie lubię szeroko pojętych filmów akcji z jej udziałem, a w takich przecież gra często. Ale w rolach dramatycznych była zawsze świetna. No a poza tym to jeden z kilku moich ideałów urody.



  1. Już w styczniu wychodzą dwie książki, których nie mogę się doczekać:





Lena Dunham „Nie taka dziewczyna”, Czarne – uwielbiam Dziewczyny, cenię Lenę Dunham, jestem ciekawa co ma nam jeszcze do przekazania










Małgorzata Halber „Najgorszy człowiek na świecie” – jedna z najlepszych dziennikarek filmowo-muzycznych w tym kraju, anty-szafiarka, za to lumpeksiara (chyba mogę tak powiedzieć), która pokazuje na instagramie swoje łupy ubraniowe za 3 zł, wielka fanka Beatelsów, neurotyczka, jednym słowem: ciekawa osobowość, wydaje książkę o uzależnieniu. Jestem bardzo ciekawa co to będzie.






  1. A tymczasem niedawno ukazała się moja recenzja wydanej niedawno biografii „Marilyn Monroe. Za kulisami”, do której przeczytania nieśmiało zachęcam tutaj.

17.09.2014

Do poczytania, do posłuchania, do obejrzenia - cz. I

Tym wpisem inauguruję nowy cykl na blogu. Będą to wpisy gromadzące ciekawe linki – do artykułów, piosenek czy filmików, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Jednym słowem – wszystko to, co pewnie pojawiałoby się na fejsbukowym fanpejdżu, którego jednak nie mam ochoty zakładać. Mam nadzieję, że w tych krótkich wpisach każdy znajdzie coś dla siebie. Ja lubię się dzielić interesującymi znaleziskami i dlatego te wpisy z pewnością będą mi dawać dużą radość.

Do obejrzenia:

Mad Men to jeden z moich ulubionych seriali, a epoka lat 50 - 60 XX wieku bardzo mnie fascynuje. Zachwyciłam się więc ilustracjami Maca Connera utrzymanymi w stylistyce tamtych lat (bo i wówczas one powstały). W tle Nowy Jork. 

Do posłuchania: 

Smells Like Teen Spirit Nirvany to jeden z najczęściej coverowanych utworów na świecie. Poniżej w niesamowitej interpretacji symfonicznego zespołu Aston.



Kto lubi muzykę rockową i jeszcze nie zna Oberschlesien, ten powinien to czym prędzej nadrobić. Jest okazja, bo wkrótce zespół ze Śląska (i śpiewający po śląsku) wydaje drugą płytę. Poniżej pierwszy singiel - To nie sen. A ja polecam wybrać się na koncert jeśli tylko macie okazję - to mega energetyczny zespół, a każdy ich występ to zachwycające widowisko.




Dzisiaj natknęłam się na świetny krótki filmik – viral, na którym sto lat mody pokazane jest za pomocą zmieniających się rodzajów muzyki i tańca. Reklama centrum handlowego w Londynie  okazała się jednym z najlepszych i najskuteczniejszych virali w 2011 roku. 



Do poczytania: 

Będę nieskromna i dodam link do własnego tekstu. Jeśli oglądacie Zakazane imperium, być może Was zainteresują Was Kobiety zamieszkujące "Zakazane imperium".  


W tej chwili to tyle, ale myślę, że ten wpis będę jeszcze aktualizować, jeśli tylko przypomnę sobie na co ciekawego natknęłam się w ostatnich dniach ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...